Listonosze wracają do pracy
Już dziś, 23 listopada, powinniśmy otrzymać korespondencję. Związki zawodowe listonoszy planują złagodzić swój protest.
Wszyscy listonosze w Białymstoku, a jest ich ponad 160, przez dwa ostatnie dni nie roznosili listów. We wtorek i środę, przyłączając się do ogólnopolskiego protestu, zorganizowanego przez związki zawodowe, zamiast wyjść w teren, zostali w budynku Centrum Usług Pocztowych przy ul. Kolejowej i sortowali listy. Dziś mają już wrócić do swoich codziennych zajęć.
Listonosze domagają się m.in. ośmiogodzinnego dnia pracy i podwyżek pensji minimum do 1,5 tys. zł brutto. Nie chcą także roznosić ulotek reklamowych.
Rozmowy między główną dyrekcją Poczty Polskiej a związkowcami trwają od piątku. Większość postulatów szefowie są gotowi zrealizować - poza podwyżką pensji.
Związkowcy zapowiadają, że jeśli dyrekcja do końca tygodnia nie spełni ich żądań, to w przyszłym tygodniu dojdzie do strajku generalnego. Wówczas nie tylko listonosze będą strajkować, ale też pozostali pracownicy poczty.
Gazeta Wyborcza